20

Pomnik „Miejsce Straceń” (pl. Wolności)

Pomnik upamiętniający miejsca heroicznej walki żołnierzy polskich oraz męczeństwo narodu polskiego w latach wojny i okupacji, 1970 r. fot. S. Deptuszewski

Miejsce straceń, fotografia wykonana przez nieznanego autora dzień po egzekucji, 19 listopada 1943 r., autor nieznany, Willa Radogoszcz

Krzyż w miejscu straceń, 1945 r., Willa Radogoszcz

Ścieżka edukacyjna „Szlakiem miejsc pamięci”

Pomnik ku czci żołnierzy polskich poległych na frontach II wojny światowej wg proj. Czesława Piwowarczyka odsłonięty 25 września 1966 r. Symboliczne mauzoleum upamiętnia miejsca heroicznej walki narodu polskiego z okupantem w latach 1939-1945. Pomnik znajduje się w miejscu egzekucji dokonanej przez wojsko niemieckie na 20 więźniach Pawiaka 18 listopada 1943 r., o czym przypomina tablica z nazwiskami ofiar oraz ślady po kulach widoczne na murze pobliskiej kamienicy. W 1989 r. złożono tu urnę z prochami żołnierzy polskich zamordowanych w Katyniu. W 1998 r. pomnik uzupełniony został o tablice upamiętniające żołnierzy Armii Krajowej i ofiary sowieckiego bombardowania miasta z 16 stycznia 1945 r.

Dnia 18 listopada 1943 r. na grodziskim rynku, w miejscu po spalonym domu żydowskiego kupca o nazwisku Szydło, niemieccy okupanci rozstrzelali 20 osób. Ofiarami egzekucji byli więźniowie Pawiaka straceni w odwecie za śmierć Edwarda Sommera, dyrektora pozostającej pod niemieckim nadzorem fabryki tarcz ściernych „Haeberle i S-ka”, na którym wyrok wykonała 28 października komórka likwidacyjna AK. Początkowo za ten czyn odpowiedzieć mieli mieszkańcy Grodziska, którzy zostali aresztowani i osadzeni w tutejszym więzieniu. Aby nie dopuścić do ich zamordowania, komenda Ośrodka „Gąbka”- „Osa” sporządziła listę miejscowych folksdojczów, którą dostarczono na posterunek niemieckiej policji z ostrzeżeniem, że w razie egzekucji grodziszczan umieszczeni na niej kolaboranci będą zlikwidowani. Na skutek tej groźby zakładnicy zostali zwolnieni, zaś ich miejsce zajęli więźniowie z Pawiaka przywiezieni do Grodziska. Egzekucja miała wywrzeć wrażenie na ludności – ofiary ze związanymi rękami i zakneblowanymi ustami prowadzono piątkami pod mur kamienicy i rozstrzeliwano salwą. Zwłoki pomordowanych, z których połowę stanowili żołnierze Obwodu AK „Skowronek” z Sochaczewa, zabrano z miejsca kaźni i wywieziono w nieznanym kierunku. „Rynek zapełnił się natychmiast głównie kobietami, które cisnęły się do miejsca stracenia, żeby maczać chustki we krwi rozstrzelanych i palić świeczki na miejscu ich męczeństwa – notował w Dzienniku okupacyjnym Stanisław Rembek, naoczny świadek zdarzenia – Nasiąkłą krwią ziemię zebrano starannie i zaniesiono na cmentarz. Świeczki paliły się jeszcze przez szereg dni.” Po zakończeniu okupacji w „miejscu straceń” stanął krzyż, zaś we wrześniu 1966 r. odsłonięto tu pomnik wg projektu Czesława Piwowarczyka ps. Olszyna.

Ofiary egzekucji dokonanej 18 listopada 1943 r. przez okupantów niemieckich:
Tadeusz Anikiewicz, Franciszek Bolczak, Konstanty Borkowski, Paweł Buza, Stanisław Dolubowski, Franciszek Dąbrowski, Marian Duński, Józef Gdowiak, Józef Grabski, Henryk Jabłoński, Antoni Jaskólski, Konstanty Killer, Jan Kowalski, Franciszek Luc, Daniel Matusiak, Bolesław Pawłowski, Mieczysław Pliszkiewicz, Mieczysław Raczkowski, Antoni Stasikowski, Stanisław Sztark.

We wtorek 16 stycznia 1945 r., na rynek w Grodzisku wypełniony do niemożliwości kłębiącym się tłumem spadły bomby zrzucone z samolotów radzieckich, poprzedzających zbliżającą się do Warszawy piechotę 1 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. Bezprecedensowy i nieuzasadniony z przyczyn militarnych atak na ludność cywilną, do którego użyto bomb rozpryskowych i burzących oraz serii z broni pokładowej, przyniósł nadzwyczaj krwawe żniwo. Tego dnia, w godzinach popołudniowych, zginęło blisko 200 osób, a drugie tyle zmarło wkrótce z powodu odniesionych ran. Szok spowodowany nalotem, ilość rannych, mrok zapadający nad miastem utrudniający akcję ratunkową oraz obawa przed powtórnym bombardowaniem sprawiły, że wydarzenie miało charakter istnej hekatomby. Oddajmy głos Bogdanowi Lewandowskiemu, świadkowi traumatycznego wydarzenia: „Rosjanie strzelali i bombardowali wypełnione tysiącami warszawiaków centrum miasta. Ludzie padali pokotem. Na rynku rozszarpane ciała ludzkie pomieszane były ze szczątkami straganów. Przez wiele godzin umierali na ulicach ranni, pozbawieni pomocy. Następnego dnia, ponad pięćdziesiąt nierozpoznanych zwłok ułożono na chodniku obok cmentarza, a tłum przechodził, aby znaleźć swoich bliskich lub znajomych” (Banwar1944: Wypędzeni z Warszawy 1944. Losy dzieci, www.banwar1944.eu). Wspomnienia tego tragicznego w skutkach zdarzenia wryły się w pamięć wielu świadków, którzy w swoich relacjach powtarzają informacje na temat dziesiątków zwłok przypominających kłody drzewa, układanych w alejach cmentarnych i w pobliżu cmentarza, a także na podwórkach szpitali. Pogrzeby ofiar nalotu trwały kilkanaście dni, a niezidentyfikowane ofiary – osoby, które zginęły wskutek bombardowania bądź też zmarły tego samego dnia w szpitalu – złożono w zbiorowych mogiłach na miejscowym cmentarzu (do dziś zachowała się jedna z nich).
Źródła:

R. Chmielewski, J. Kowalczyk, J. Sobieraj, Ośrodek Armii Krajowej „Gąbka” - „Osa”, Grodzisk Mazowiecki w Obwodzie „Bażant”, Grodzisk Maz. 1994
W. Bartoszewski, Warszawski Pierścień Śmierci 1939-1944, Warszawa 1970
J. Kowalczyk, Cmentarz grodziski, Grodzisk Maz. 1987
J. Kowalczyk, Zakłady Chemiczne „Grodzisk” w okresie okupacji (1939-1945), w: 100 lat GZF „Polfa”, Grodzisk Maz. 1987
Dzieje Grodziska Mazowieckiego, pod red. J. Kazimierskiego, Warszawa 1989
J. Zabłocki, Kawałki pociętego sztandaru, Warszawa 1992
J. Zabłocki, Z kart harcerstwa grodziskiego,, Szare Szeregi – Harcerze 1939-1945, Grodzisk Maz. 1988
W pamięci zapisane, Grodzisk Maz. Wspomnienia różne, pod red. A. Szafrańskiej, Grodzisk Maz. 2013
Grodziskie Pismo Społeczno-Kulturalne „Bogoria” (roczniki 1992-2014)
Gazeta Grodziska (roczniki 1990-2006)